Za oknem zima - jest jaśniej, ładniej a drzewa wyglądają jak ubrane w koronkę. Pod drugiej stronie okna - no cóż zimno i albo ślisko albo sól wgryza się w buty.
Dziś postanowiłam dodać coś starszego. To drewniana skrzynka (bardzo podoba mi się ten format) - zaczęłam ją dawno, potem dość długo czekała na wykończenie. Tak jest z użyciem werniksu dwuskładnikowego - zanim go zastosuję całość już wygląda znośnie więc nie zawsze tak ozdabiane przedmioty doczekują się natychmiastowego finału. Skrzynkę zaplanowałam jako komplet do pudełka na chusteczki które mieszka w sypialni (miał w niej leżeć krem do rąk, okularki do spania...). Stanowi jednak komplet do pudełka na tytoń i przechowuje słuchawki, kabelki, ładowarki... Tak to jest z planowaniem. Skrzynka stoi na (powiedzmy) honorowym miejscu i ładnie w nim wygląda więc specjalnie nie marudzę a wiadomo - szewc bez butów chodzi!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crackle dwuskładnikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crackle dwuskładnikowy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 stycznia 2012
środa, 30 listopada 2011
Wspominki
Poniżej pudełko na chusteczki z sosnowego drewna - własność mojej mamy.
Wspominki - bo to pierwsza rzecz, którą ozdabiałam przy użyciu dwuskładnikowego werniksu do spękań. Ponieważ zaczynałam z jednoskładnikowym - ten wydawał mi się groźny i skomplikowany. Oczywiście całość okazała się prostsza niż myślałam - i dobrze bo krakelury, które daje są bardzo efektowne! Z rozmów z osobami decoupage'ującymi okazało się, że takie obawy są dość częste - więc jeśli ktoś z was "z pewną taką nieśmiałością" - zachęcam i polecam! Jednym słowem - odwagi - wszystko dla ludzi (decoupage'ystów)! :)
Wspominki - bo to pierwsza rzecz, którą ozdabiałam przy użyciu dwuskładnikowego werniksu do spękań. Ponieważ zaczynałam z jednoskładnikowym - ten wydawał mi się groźny i skomplikowany. Oczywiście całość okazała się prostsza niż myślałam - i dobrze bo krakelury, które daje są bardzo efektowne! Z rozmów z osobami decoupage'ującymi okazało się, że takie obawy są dość częste - więc jeśli ktoś z was "z pewną taką nieśmiałością" - zachęcam i polecam! Jednym słowem - odwagi - wszystko dla ludzi (decoupage'ystów)! :)
czwartek, 3 listopada 2011
Pierwsze CANDY - czyli PREZENTY W NIEBIESKICH ! ! !
W końcu odebrałam klucze do pomieszczenia na warsztaty! Jeszcze będzie trochę zamieszania ale otwarcie już niebawem. Aby uczcić to wydarzenie ogłaszam CANDY dla dwojga szczęśliwców. Nagrody to drewniane koty (z balsy - znaczy lekkoduchy), oczywiście decoupage - motywy wybrałam pod wpływem komentarzy jakie otrzymałam. Na kocie z Klimtem, w tle znajdują się drobinki płatków prawdziwego złota.
Zasady tradycyjne:
Dla blogujących
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka na bocznym pasku swojego bloga
3. Mile widziane dołączenie do obserwatorów
Dla osób nie posiadających bloga
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka do bloga na facebooku lub innym portalu społecznościowym; osoby które nie udzielają się w cyberprzestrzeni proszę o zamieszczenie w komentarzu swojego adresu email.
3. Dołączenie do obserwatorów również mile widziane :)
Losowanie 27. 11. 2011.
Zasady tradycyjne:
Dla blogujących
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka na bocznym pasku swojego bloga
3. Mile widziane dołączenie do obserwatorów
Dla osób nie posiadających bloga
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka do bloga na facebooku lub innym portalu społecznościowym; osoby które nie udzielają się w cyberprzestrzeni proszę o zamieszczenie w komentarzu swojego adresu email.
3. Dołączenie do obserwatorów również mile widziane :)
Losowanie 27. 11. 2011.
poniedziałek, 17 października 2011
Dwie talie - odsłona druga
A to już pudełko według mojej inwencji (miało wyglądać jak staroć, efekt pogłębia fakt, że nie lakierowałam spodu i wnętrza). Dwuskładnikowy werniks do spękań świetnie się spisuje na jasnym tle. Muszę dodać, że serwetki, które wychodzą spod patronatu muzeum Wiktorii i Alberta są absolutnie wspaniałe!
wtorek, 11 października 2011
Herbaciarka z warsztatów
Do przeprowadzki bliżej niż dalej. To natchnęło mnie do zamieszczenia zdjęcia pudełka w którym trzymałam herbatę w poprzednim miejscu. Oczywiście (jako prawdopodobnie teinistka) posiadam z przeznaczeniem na warsztaty więcej herbacianych smaków niż sugerowało by to sześć przegródek. Pozdrawiam wszystkich, którzy przewinęli się przez lokal na Bogusławskiego :)
czwartek, 6 października 2011
Lawendowy konik
Pora na zdjęcie czegoś niepraktycznego (czyli najfajniejszego). Jak mawia moje Osobiste Szczęście - DURNOSTOJKI I KURZOŁAPY - ale ile dają szczęścia patrzącemu!!!
Pozdrawiam wszystkich bibelociarzy :)
Pozdrawiam wszystkich bibelociarzy :)
sobota, 1 października 2011
...jak kot palił fajkę...
Tę skrzyneczkę zrobiłam w prezencie dla mojego Osobistego Szczęścia na tytoń, fajkę i resztę artefaktów związanych z tą czynnością. Użyłam werniksu dwuskładnikowego. Spękania przyciemniałam bitumem na serwetce i złotą porporiną na drewnie (czego zdjęcie w pełni nie oddaje). Grunt, że się podoba i spełnia swoje praktyczne zadanie.
środa, 7 września 2011
Więcej chusteczników
Odpukać piękny początek września a ja jestem przeziębiona. Dodaję więc zdjęcie naszego osobistego chustecznika (ten ze słoniami). Muszę podkreślać tą osobistą własność bo w myśl szewsko-obuwniczej zasady posiadam mało rzeczy własnej produkcji. Tak się jakoś składa...
Na drugim zdjęciu również chustecznik, tym razem nie mój - ale za to bardziej w jesiennym klimacie.
wtorek, 6 września 2011
Dalej herbatkowo
Kolejne pudełko - mam nadzieję, że dobrze służy nowym właścicielom, których z tego miejsca pozdrawiam.
Tea time
Skrzynka na herbatę w moim ulubionym formacie (na zrobienie jej miałam bardzo mało czasu). Jest własnością Art-Ambrozji, której bloga od wczoraj czytam zupełnie oficjalnie, do czego serdecznie zachęcam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










