Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gustav Klimt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gustav Klimt. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2012

Jeszcze nie robię jajek!

Nie mam jeszcze przygotowanych zdjęć tego, czym się ostatnio zajmuję ale za to znalazłam zdjęcie z zeszłego roku. To jajko styropianowe, wielkości strusiego, na zdjęciu dwie strony (chciałam napisać awers i rewers ale nie potrafię zdecydować która strona jest czym). Kolory wcale nie są okołowielkanocne, nawet nie pachną wioną ale za to jajko jest bardzo dostojne. Werniks szklący spisał się jak zwykle rewelacyjnie.

Zdradzę, że od trzech dni pogrążyłam się w filcu i jestem zachwycona - to miła odmiana po długotrwałym decoupageowaniu. Bez lakierowania, szlifowania, mięciutko, w miarę szybko. Nie mogę tylko napisać, że w spokoju od kotów bo te ciekawskie stworzenia nie odpuszczają, nie ważne czy jest to filc czy serwetka...
Zdradzę, że robię broszki - w marcu wybieram się na kiermasz (pierwszy raz jako "wystawca") - niebawem napiszę o tym coś więcej.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy tu zaglądają :*

wtorek, 10 stycznia 2012

In vino veritas

Bardzo dużo cierpliwości kosztuje sytuacja, kiedy zrobię coś w prezencie, który ma być niespodzianką i mam olbrzymią ochotę dodać zdjęcia - a tu trzeba czekać - znacie to? Na szczęście już wszystkie bożonarodzeniowe niespodzianki objawiły się nowym właścicielom (oczywiście przyniósł je Aniołek).

Na początek butelka wina - mam nadzieję, że smacznego choć nie o zawartość do końca tu chodzi.

Motyw znajomy - "Pocałunek", "Złota Adela", płatki szlagmetalu, werniks szklący do wykończenia.
Ozdabiane butelki z oryginalną zawartością są zawsze bardzo efektownym prezentem - dla mnie pozostaje stresem czy etykietka się dobrze odmoczy - czyli tak, że da się ją potem dołączyć doklejoną na osobnym kartoniku. Realna pozostaje też obawa, że od trzymania - lakierowania w powietrzu pełnej szklanej butelki może odpaść ręka! :)

piątek, 25 listopada 2011

Syn grawera i herbata

Dziś znowu pora na Gustava. Wzór już pokazywałam ale nie w tym formacie. Skrzynka na herbatę trójprzegródkowa  jak już pisałam jest moim ulubionym rodzajem herbaciarki. Ostatnio nabyłam taką z czterema przegródkami - żadna filozofia ale tym razem przegródki są w jednym rzędzie a nie na zasadzie okienka. Czeka na chwilę czasu - mam już pomysł na serwetkę! Ta ze zdjęcia podobnie jak poprzednie w tle wtopione ma płatki metalu do złoceń i podobnie jak większość pokazywanych tu prac nie jest już w moim posiadaniu.

czwartek, 3 listopada 2011

Pierwsze CANDY - czyli PREZENTY W NIEBIESKICH ! ! !

W końcu odebrałam klucze do pomieszczenia na warsztaty! Jeszcze będzie trochę zamieszania ale otwarcie już niebawem. Aby uczcić to wydarzenie ogłaszam CANDY dla dwojga szczęśliwców. Nagrody to drewniane koty (z balsy - znaczy lekkoduchy), oczywiście decoupage - motywy wybrałam pod wpływem komentarzy jakie otrzymałam. Na kocie z Klimtem, w tle znajdują się drobinki płatków prawdziwego złota.
Zasady tradycyjne:
Dla blogujących
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka na bocznym pasku swojego bloga
3. Mile widziane dołączenie do obserwatorów
Dla osób nie posiadających bloga
1. Dodanie komentarza
2. Umieszczenie linka do bloga na facebooku lub innym portalu społecznościowym; osoby które nie udzielają się w cyberprzestrzeni proszę o zamieszczenie w komentarzu swojego adresu email.
3. Dołączenie do obserwatorów również mile widziane :)
Losowanie 27. 11. 2011.

piątek, 28 października 2011

Cztery herbaty

A to motyw, którego zdjęcia już publikowałam. Tym razem skrzyneczka ma cztery przegródki. W tle płatki metalu do złoceń, całość wykończona drogocennym werniksem szklącym. (I tyle na dziś bo jestem ostatnio strasznie zagoniona), pozdrawiam zgonionych i tych co mają dużo czasu (albo tyle samo ale lepiej nim dysponują).

niedziela, 16 października 2011

Znajomy księgowy - bezcenne!

To pudełko na karty zrobiłam dla pana, który pomaga mi zgłębiać tajniki buchalterii. Nigdy nie przyklejałam Klimta na popękane tło - ale takie dostałam zamówienie. Osobiście brydża nie ogarniam ale planuję takie pudełko dla siebie na wizytówki, których zbiera się coraz więcej. Dla pana Księgowego zrobiłam jeszcze jedno w ramach niespodzianki - ale to w kolejnym poście.

poniedziałek, 19 września 2011

Znowu Klimt i znowu herbata

Już pisałam - to mój ulubiony format herbacianych skrzynek (choć za dużo torebek się w nim nie zmieści). To zdjęcie miałam przygotowane już jakiś czas temu, ale że skrzyneczka miała być niespodzianką nie mogłam go zamieścić - wiem, że właścicielka czasem tu zagląda :) W końcu cierpliwości stało się za dość - kilka osób się cieszy! Po raz kolejny użyłam papieru zamiast serwetek. Po wewnętrznej stronie wieczka, w tle - paprochy prawdziwego złota. Polecam - ma zupełnie inny kolor niż metal, choć współpraca z tak miękkimi płatkami może przyprawić o zawrót głowy...

czwartek, 8 września 2011

Herbaciarka większego formatu

To pudełko robiłam jako część prezentu ślubnego mojej przyjaciółki ze studiów. Najbardziej lubię pracować z serwetkami ale gabaryty pudełka sprowokowały użycie papieru. Boki ozdobiłam dodatkowo płatkami metalu do złoceń. Tło motywu na wewnętrznej stronie wieczka ozdobiłam za to kawałkami prawdziwego złota. Przy takiej pogodzie jak dzisiejsza miło powspominać ciepłą noc, w jaką odbywało się wesele. Aga, Przemek - duża buźka :)