Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 listopada 2012

Piersiówka na jesienne chłody

Już kiedyś się rozpisywałam nad korzyściami z ozdobionych małych buteleczek. Robi się je dość szybko w porównaniu z pełnowymiarowymi - więc same plusy.
Zazwyczaj dekupażowe prace mam wyszlifowane i gładziutkie ale ta buteleczka wyglądała trochę jak obita skórą więc ją zostawiłam w spokoju. Robiłam ją w pracy i kiedy nałożyłam ostatnią warstwę lakieru okazało się, że był ubrudzony białą farbą - stąd widoczny biały nalot. Ale cóż, z nalotem wygląda starzej (tak sobie tłumaczę ;)). Ornament podkreśliłam konturówką. W ogóle ostre zdjęcie niemiłosiernie wydobywa wszystkie niedoskonałości ale na co dzień nie ogląda się przedmiotów przez lupę :)


Przy okazji polecam tutorial i Filmowe Candy w Montażowni.

Na koniec chwalę się bo dostałam wyróżnienie od Edy z blogu DO-DECO.
Ponieważ już kiedyś takie dostałam nie będę podawać go dalej ale chętnie odpowiem na pytania :)


1. Twoja ulubiona książka?  Nie mam jednej ulubionej ale za książkę wszechczasów uważam "Mistrza i Małgorzatę";
2. Wolisz wino czerwone czy białe? Czerwone;
3.Wolisz wieś czy miasto i dlaczego? Miasto (przez zasiedzenie - nigdy na wsi dłużej nie zabawiłam);
4. Najfajniejsze wspomnienie z dzieciństwa? Wizyty z tatą w wesołym miasteczku;
5.Jak dużo czasu poświęcasz na "siedzenie w necie" ;)? Odkąd mam bloga - za dużo ;) ;
6. Jaki jest twój ulubiony cytat? Któryś Oscara Wilde'a;
7. Czy masz swój ulubiony kwiat, roślinę? Irysy, kwiaty akacji i lipy...;
8. Wierzysz we wróżby i przepowiednie? Nie;
9. Co wg ciebie wydarzy się 21.12.12? Będę się cieszyła, że jest piątek, początek świątecznego weekendu i martwiła, że jeszcze tyle rzeczy mam do zrobienia, bankowo ;) ;
10. Lubisz pobiegać w terenie czy na bieżni? Żadnego biegania ale kocham spacery w terenie;
11. Twoja ulubiona scena filmowa? Jest ich wiele ale skojarzyła mi się z "Dzikości serca" po tym jak Sailor spotyka Dobrą Czarownicę z Południa i mówi "I'd like to apologize to you gentlemen for referring to you all as homosexuals".

To by było tyle na dziś, dziękuję za wszystkie komentarze odnośnie kapelusza :)))*

czwartek, 13 września 2012

Jesienna piersiówka

Widziałam dziś na chodniku pierwszego kasztana i przypomniało mi się, że mam buteleczkę w temacie. Lubię ozdabiać takie małe butelki bo mogę dać komuś do domu własnej roboty nalewkę, którą częstowałam kiedy np. nie mógł spróbować na miejscu. W ogóle bardzo lubię zwyczaj dawania słodkiego komuś, kto nie mógł się stawić na imprezie. Moja mama zawsze przekazuje jakieś smakołyki nieobecnym a i dostać jest bardzo miło. No i oczywiście cenię sobie, że jak mamy w domu coś dobrego to częstujemy sąsiadów, którzy odwzajemniają się tym samym.
O nie, w ogóle miało być nie o tym... No ale cóż jak już się rozpisałam to do butelki mogę tylko dodać, że przy takich motywach (serwetka Maki) warto jest użyć kleju, który rozmazuje farbę bo robią się delikatne cieniowania :)





Butelkę ozdabiałam jakiś czas temu i teraz stwierdzam, że jeśli się ma wątpliwości co do jakiejś niedoróbki to wcale nie znikają po upływie kilku miesięcy. Mam na myśli kasztanki z tylnej strony, to że są takie urwane, zawieszone. Trzeba było ogonek albo zlikwidować, albo gdzieś dociągnąć... W realu mniej razi niż na zdjęciu (może w tym problem).

A na koniec chciałam tylko napomknąć, że wymyśliłam już rocznicowego cukierka. Muszę go jeszcze przygotować, będzie związany z czymś, czego jeszcze tu nie pokazywałam (a w czym się w pracy prawie codziennie babrzę). Mam nadzieję, że troszkę zaintrygowałam  :)))

czwartek, 12 stycznia 2012

Drugie wino i dwie Kasie

Druga i ostatnia (na święta) butelka z winem. Do takiego ozdabiania w zasadzie nadaje się wszystko, co jest zapakowane tak, że obdarowany będzie miał pewność, że zawartość jest nietknięta. Polecam słoiki z kawą - pod zakrętką są zaklejone dodatkowo papierem - więc wiadomo, że mimo ozdobienia słoika nikt do kawy paluchów nie wkładał!
Serwetki z malunkami Rosiny Wachtmeister odkryłam kiedy już w zasadzie były nie do kupienia - te, ku mojej wielkiej radości namierzyła dla mnie Kasia (Kasia maluje, rysuje, fotografuje i robi piękną biżuterię).
Druga Kasia (Skrzydlaty Kot a przy okazji moja serdeczna przyjaciółka) jest obecną właścicielką tejże butelki. Poza tym również maluje, rysuje, tworzy lalki. Poniżej obraz jej autorstwa inspirowany kotami Rosiny z jeszcze pełną butelką :)

wtorek, 10 stycznia 2012

In vino veritas

Bardzo dużo cierpliwości kosztuje sytuacja, kiedy zrobię coś w prezencie, który ma być niespodzianką i mam olbrzymią ochotę dodać zdjęcia - a tu trzeba czekać - znacie to? Na szczęście już wszystkie bożonarodzeniowe niespodzianki objawiły się nowym właścicielom (oczywiście przyniósł je Aniołek).

Na początek butelka wina - mam nadzieję, że smacznego choć nie o zawartość do końca tu chodzi.

Motyw znajomy - "Pocałunek", "Złota Adela", płatki szlagmetalu, werniks szklący do wykończenia.
Ozdabiane butelki z oryginalną zawartością są zawsze bardzo efektownym prezentem - dla mnie pozostaje stresem czy etykietka się dobrze odmoczy - czyli tak, że da się ją potem dołączyć doklejoną na osobnym kartoniku. Realna pozostaje też obawa, że od trzymania - lakierowania w powietrzu pełnej szklanej butelki może odpaść ręka! :)

piątek, 18 listopada 2011

One green bottle

Butelki to chyba jeden z najczęściej "odzyskiwanych" przez decoupage przedmiotów - służą potem za wazony, świeczniki, konewki. Ta miała ładny oliwkowy kolor więc werniks położyłam bezpośrednio na szkło. Uświadomiłam sobie, że pomimo ozdobienia ogromnej ilości butelek posiadam tylko tą jedną. Cóż szewcy to nie tylko poniedziałki, pasja i łacina - to także buty!